Biuletyn Informacji Publicznej

Łoś poleciał z Mielca. Tak przed wojną produkowano tu legendarny bombowiec

Na zdjęciu legendarny przedwojenny bombowiec PZL 37 Łoś

PZL.37 „Łoś”. Jeszcze kilka lat wcześniej Mielec był przede wszystkim niewielkim galicyjskim miastem. W drugiej połowie lat 30. zaczął jednak zmieniać się w jeden z najważniejszych ośrodków przemysłu lotniczego w Polsce. Wszystko za sprawą Centralnego Okręgu Przemysłowego i budowy Państwowych Zakładów Lotniczych. To właśnie tutaj, tuż przed wybuchem II wojny światowej, rozpoczęto montaż jednego z najsłynniejszych polskich samolotów – bombowca PZL.37 „Łoś”.

Centralny Okręg Przemysłowy był jednym z największych przedsięwzięć gospodarczych II Rzeczypospolitej. W jego ramach rozwijano przemysł zbrojeniowy i ciężki, budowano fabryki oraz całe zaplecze infrastrukturalne. Mielec znalazł się na mapie tego projektu jako miejsce budowy nowoczesnej wytwórni lotniczej.

Budowę Państwowych Zakładów Lotniczych – Wytwórni Płatowców nr 2 rozpoczęto 1 września 1937. Zakład powstawał w niezwykle szybkim tempie. W 1938 roku rozpoczęto budowę lotniska, a w kolejnych miesiącach uruchamiano hale produkcyjne i montażowe. Fabryka miała stać się jednym z najważniejszych zakładów lotniczych w kraju.

Prace ekspresowo prowadzono również w innych miejscach, gdzie powstawały fabryki COP-u. Podobnie było w nieodległej Stalowej Woli. – Kuźnię wykończono w 285 dni, walcownię w 400 dni, narzędziownię w 215 dni – wyliczał w swojej relacji słynny Melchior Wańkowicz.

Oficjalne otwarcie wytwórni odbyło się 13 czerwca 1939 roku. W uroczystości uczestniczył prezydent RP Ignacy Mościcki. W sierpniu zakład zatrudniał już około 700 pracowników, choć jego rozbudowa wciąż trwała. Wojna przerwała więc działalność fabryki właściwie w momencie, gdy dopiero zaczynała rozwijać skrzydła.

Najsłynniejszym produktem przedwojennej fabryki w Mielcu był PZL.37 „Łoś”. Samolot był dwusilnikowym bombowcem zaprojektowanym przez Jerzego Dąbrowskiego przy współpracy m.in. Piotra Kubickiego. Konstrukcja wyróżniała się nowoczesną, aerodynamiczną sylwetką i cienkim profilem skrzydeł, który charakteryzował się bardzo małym oporem aerodynamicznym.

Samolot mógł osiągać prędkość ponad 400 km/h, a jego załogę stanowiły cztery osoby. W zależności od wersji „Łosie” napędzały silniki PZL „Pegaz”. Była to konstrukcja, która w drugiej połowie lat 30. wzbudzała zainteresowanie także poza Polską.

Legendarny samolot PZL.37 „Łoś”

Produkcję seryjną rozpoczęto w Warszawie. W związku z rozbudową polskiego przemysłu lotniczego część produkcji przeniesiono jednak do nowo powstającej mieleckiej wytwórni. Do Mielca trafiały elementy samolotów wykonane w zakładach PZL na Okęciu, które tutaj były montowane.

Pierwszy mielecki „Łoś” wzbił się w powietrze 4 lipca 1939 roku. Był 4 lipca 1939 roku. Do startu przygotowywano pierwszy „Łoś” zmontowany w Mielcu. Za sterami zasiedli pilot doświadczalny Jerzy Widawski oraz obserwator Cezary Wieczorek. Samolot pomyślnie wykonał swój pierwszy lot.

Do końca sierpnia 1939 roku w Mielcu ukończono kilka „Łosi”, a kolejne znajdowały się w różnym stadium montażu. Według zestawień dotyczących produkcji wytwórni do końca sierpnia gotowe były cztery mieleckie maszyny, a następne trzy znajdowały się w montażu. Inne opracowania podają, że do momentu ewakuacji zakładu zmontowano łącznie sześć egzemplarzy.

Plany były znacznie większe. Mielecka wytwórnia miała produkować setki samolotów, a zakład dopiero się rozkręcał. Wybuch wojny przekreślił jednak te zamierzenia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak będzie wyglądać Muzeum Mieleckiego Przemysłu. Powstał niezwykły film

We wrześniu 1939 roku część załogi rozpoczęła ewakuację. Dwa mieleckie „Łosie” udało się 6 września skierować do bazy w Małaszewiczach. Jeden z kolejnych samolotów uległ zniszczeniu podczas startu z mieleckiego lotniska 7 września. Następnego dnia do Mielca wkroczyły wojska niemieckie.

Sam bombowiec nie zdążył odegrać w polskim lotnictwie takiej roli, jaką planowano przed wojną. Łącznie w polskich wytwórniach do wybuchu wojny powstało około 96 egzemplarzy PZL.37, przy czym zdecydowana większość pochodziła z warszawskiego Okęcia.

Fabryka miała być jednym z filarów mieleckiego przemysłu. I choć wojna zatrzymała jej rozwój, nie zdołała zatrzeć tego, co wydarzyło się latem 1939 roku. To właśnie wtedy Mielec po raz pierwszy pokazał, że może być miastem samolotów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mielec wraca do swoich korzeni. Powstanie Muzeum Mieleckiego Przemysłu